
Najgorsze są Hyperglikemie (WYSOKIE CUKRY) bez jawnego powodu. Bez powodu, mam na myśli, że dziecko nie choruje, nie zjadło czegoś niewskazanego, jedzenie było obliczone prawidłowo i ciągle glikemia utrzymuje się ponad 200 mg/dl i nie chce zejść poniżej, a awaria osprzętu też została wyeliminowana.
Wczoraj (Sobota) Lisa pojechała rano do szkoły na mecz piłki nożnej, gra w reprezentacji szkoły jako obrona i mają jechać do ISTAMBUL'u na turniej, więc dziewczyny miały spotkanie z inną szkołą w ramach przygotowania do turnieju. Wróciła z "zepsutym zadem", dosłownie. Wróciła około pułudnia i położyła się spać, wstała o 15 i już cukier był ponad 230 mg/dl, dobra dostała korektę. Tak ją bardzo tyłek, a raczej kość ogonowa bolała, że nie miałam wyjścia tylko jechać z sierotą do szpitala na prześwietlenie, pojechałyśmy na Działdowską. Pomyślałam, że pewnie wysoki cukier jest z bólu i nerwów z tym związanych... W "pogotowiu" była bardzo miła i fajna pani doktor, co jest rzadkością w Polsce, t.z żeby ktoś się uśmiechał w pracy. Odesłała nas na prześwietlenie i na szczęście okazało sę że tyłek nie pękł ale sobie go dobrze obiła (kość ogonową). Po poworocie nadal glikemia ponad 200mg/dl, więc ponieważ środki przeciwbólowe zaczęły działać, to mała poszła na podwórko. Wrócila około 19 z normalną glikemią 112mg/dl. Super bo akurat mialiśmy kolację na stole. Wszystko zjadła, obliczone było poprawnie, bolus przedłużony na tłuszcze i białko podany więc czemu znowu do holery o 21 cukry były ponad 250 mg/dl??? Wkłucie jest OK, bo niedawno było 112 mg/dl więc nie ma powodu do zmiany, insulina świerza, powietrza w cewniku nie ma więc CO JEST GRANE?!!!
Może hormony?, może trochę jest przeziębiona, może kontuzja, ból, może, może może....
No nic, poszła spać o 24:00 nadal z wysokim cukrem, wzieła bolus i profilaktycznie zwiększyłam jej bazę o 20% na 3 godziny. WIEM JUŻ że ja muszę czuwać, więc założyłam ten właśnie BLOG w ramach nocnego zajęcia:) O godzinie 3:00 nad ranem Lisy glikemia mało że nie spadła to była jescze wyższa (264 mg/dl) myślałam że mnie szlak trafi na miejscu... No nic dostała korektę i zwiększyłam jej BAZĘ o 50% na następne 4 godziny, gwarantując sobie przy tym NOCKĘ. NOCKA to jest moja nazwa na nieprzespane noce czuwając przy małej. Pamiętajmy, że mała dostała i kotektę i tymczasową bazę większą od normalnej o 50%, więc ryzyko HIPOGLIKEMII (zbyt niskie cukry) dla odmiany jest bardzo wysokie i nie można dziecka samgo zostawić w takiej sytuacji. Następny pomiar był o godzine 5:30 i glikemia 148 mg/dl, później o 7:00 i było już 101 mg% czyli YEAY! DLA MNIE ZA OPANOWANIE SYTUACJI!!! POSZŁAM SPAĆ!
Na marginesie: bardzo ważne jest aby przy utrzymujących się wysokich cukrach ponad 8 godzin, o ile zwykłe korekty nie obniżają poziomu glikemii wziąść pod uwagę lekką kwasicę ketonową. Oznacza to, że zapotrzebowanie organizmu na insulinę się zwiększyło i korekty penem/strzykawką muszą być większe a przy kuracji pompą insulinową należy pomalutku i stopniowo zwiększyć przy korektach bazę (WLEW PODSTAWOWY) na kilka godzin. Jest to opcja w menu pompy pod nazwą "TYMCZASOWA BAZA), i tam ustawia się najpierw procenty o ile chcemy zwiększyć/zmniejszyć bazę a następnie ustawiamy czas czyli na ile godzin chcemy aby była podawana BAZA TYMCZASOWA (TEMP BASAL) .POWINNO to wyrównać niedobór insuliny w organiżmie dziecka i przywrócić prawidłowe wyrównanie glikemii.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Czekamy na Wasze Doświadczenia i Myśli...